awdawfawf
awfawfaw

awdawfawf
awfawfaw


Moja strona internetowa została odświeżona i jest już dostępna z aktualną ofertą na rok szkolny 2026/2027. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z nią oraz do zapisów na zajęcia.

W ofercie znajdują się:
Liczba miejsc systematycznie się zmniejsza. W kursie dla uczniów szkół ponadpodstawowych w Gostyniu zostało już tylko jedno wolne miejsce, a w wielu pozostałych grupach dostępnych jest już tylko po kilka miejsc. Jeśli planują Państwo kontynuację nauki lub zapis dziecka na nowy kurs, zachęcam do rezerwacji miejsca już teraz. Na stronie znajdą Państwo również informacje o dodatkowych możliwościach rozwoju, między innymi:
Zapraszam również do śledzenia moich mediów społecznościowych, a szczególnie Instagrama, gdzie na bieżąco pojawiają się informacje o nowościach, materiałach edukacyjnych oraz życiu szkoły językowej.
W razie pytań pozostaję do Państwa dyspozycji.









Od zawsze wierzyłam, że najlepsza nauka dzieje się wtedy, kiedy wychodzimy poza salę lekcyjną.
Język nigdy nie był dla mnie tylko zbiorem słówek, czasów gramatycznych i ćwiczeń z podręcznika. Język to narzędzie. Pomost między ludźmi, kulturami i doświadczeniami.

Wyjazdy zagraniczne dają uczniom coś, czego trudno nauczyć się podczas zwykłej lekcji. Pozwalają sprawdzić siebie w prawdziwych sytuacjach. Pokazują, że potrafimy więcej, niż nam się wydaje. Uczą samodzielności, odwagi, otwartości i poznawania świata z zupełnie innej perspektywy.
Wiem to, bo sama tego doświadczyłam.
Jeszcze jako studentka wyjechałam do Stanów Zjednoczonych w ramach programu Work and Travel. Było to jedno z tych doświadczeń, które zostają z człowiekiem na zawsze. Musiałam odnaleźć się w nowym kraju, innej kulturze, rozwiązywać codzienne problemy, podejmować decyzje i używać języka naprawdę — nie po to, żeby zaliczyć test, ale żeby funkcjonować, poznawać ludzi i budować relacje.





Ten wyjazd bardzo mnie rozwinął i pokazał mi, jak wiele daje wyjście poza swoją strefę komfortu.
Później, już jako nauczycielka, chciałam dawać podobne możliwości moim uczniom.
Pracując w gimnazjum dwujęzycznym, razem z koleżankami organizowałyśmy wyjazdy do Londynu. Ale od początku zależało nam na tym, żeby nie były to wyjazdy polegające tylko na „zaliczaniu atrakcji”. Chciałyśmy czegoś więcej.
Chciałyśmy, żeby młodzież naprawdę doświadczała języka. Żeby zobaczyli miejsca, o których wcześniej czytali. Żeby poznali kulturę, ludzi, codzienne sytuacje i przede wszystkim — żeby mogli sprawdzić siebie.
Organizowałyśmy także obozy językowe i spotkania międzynarodowe z młodzieżą oraz osobami z różnych części świata. To były momenty, kiedy angielski przestawał być szkolnym przedmiotem.










Stawał się dokładnie tym, czym powinien być — sposobem komunikacji i mostem łączącym ludzi.
I właśnie z takim doświadczeniem pojechałam do Yorku z LK Poland.
Nie jako osoba, którą trzeba było przekonać, że wyjazdy językowe mają sens.
Ja już to wiedziałam.
Pojechałam z innym pytaniem:
Czy z takim partnerem chciałabym zorganizować wyjazd dla moich uczniów?
I tym razem wydarzyło się coś dla mnie zupełnie nowego.
Byłam po drugiej stronie.
Nie jako kierownik wycieczki, który przez cały czas myśli o dokumentach, biletach, pieniądzach, ubezpieczeniach, planie dnia i wszystkich możliwych scenariuszach. Byłam uczestniczką.
Mogłam zobaczyć, jak wygląda sytuacja, kiedy ktoś inny bierze na siebie ogromną część organizacji.
I dla osoby, która przez lata była odpowiedzialna za wyjazdy — również jako instruktorka harcerska — było to naprawdę wyjątkowe doświadczenie.
Bo tylko osoby, które organizowały wyjazdy z młodzieżą, wiedzą, ile jest rzeczy, których inni często nawet nie widzą. Za każdym pięknym zdjęciem z wycieczki stoją godziny przygotowań, ogromna odpowiedzialność i mnóstwo pytań w głowie: Czy wszystko zostało dopilnowane? Czy uczniowie będą bezpieczni? Czy jesteśmy przygotowani na różne sytuacje?
Dlatego podczas pobytu w Yorku zwracałam uwagę szczególnie na te elementy, które dla nauczyciela są najważniejsze.
Nie tylko na atrakcje.
Sprawdzałam organizację, zakwaterowanie, rodziny goszczące, posiłki, transport i wsparcie dostępne na miejscu.
Piękne miasto i ciekawy program to jedno. Ale każdy, kto kiedykolwiek odpowiadał za grupę młodzieży, wie, że prawdziwy komfort budują szczegóły.
Bardzo ważne było dla mnie zobaczenie, że rodziny goszczące są przygotowane na przyjęcie uczniów. Że młodzież trafia do miejsc, w których może czuć się bezpiecznie, ma możliwość kontaktu z językiem i poznawania codziennego życia w innym kraju.
Ogromną wartością jest też świadomość, że nauczyciel nie zostaje sam.
Podczas wyjazdu mogłam zobaczyć, że jest realne wsparcie — od kwestii związanych z transportem publicznym, przez codzienną organizację, po indywidualne potrzeby uczniów, takie jak alergie czy wymagania żywieniowe.











Doceniłam też bardzo praktyczne rzeczy: przemyślany plan dnia, organizację posiłków, różnorodność jedzenia i wszystkie małe elementy, które później decydują o tym, czy grupa czuje się dobrze.
Piszę to z perspektywy osoby, która była na naprawdę wielu wyjazdach — szkolnych, harcerskich, edukacyjnych i prywatnych.
I wiem jedno: największą wartością dla nauczyciela nie jest to, że „ktoś zrobi wszystko za niego”.
Oczywiście odpowiedzialność za uczniów zawsze zostaje.
Największą wartością jednak jest poczucie, że obok jest ktoś, kto rozumie specyfikę takich wyjazdów i wspiera nauczyciela tak profesjonalnie, jak sama chciałabym to zrobić, organizując wszystko od podstaw.
York sam w sobie jest niezwykły — historia, kultura, York Minster, Jorvik Viking Centre, klimatyczne uliczki i miejsca, w których przeszłość spotyka się z teraźniejszością.
Ale największą wartością nie jest samo zwiedzanie.
Największa wartość pojawia się wtedy, kiedy uczeń zaczyna doświadczać świata. Kiedy rozmawia. Próbuje. Popełnia błędy. I odkrywa: „Potrafię”.
Po tym wyjeździe wiem jedno: chcę dać takie doświadczenie moim uczniom.
Dlatego moi kursanci i kursantki otrzymują już pierwsze informacje o wyjeździe do Yorku. Wiem, że takie wyjazdy zostają w pamięci na lata.
U mnie zostały.
I chcę, żeby moi uczniowie też mieli swoje historie, które kiedyś będą wspominać.

Zapraszamy do dinozaurowej zabawy.
Wraz z kilkunastoma mamami działającymi w sieci dostarczymy Ci inspiracji na cały listopad, a Ty wybierzesz z nich to, co sprawdzi się w Twoim domu: dinozaurowe psoty, angielskie słownictwo związane z tymi psikusami, inspiracje na twórcze działania, polecajki wartościowych bajek, książek oraz piosenek o dinozaurach w języku angielskim, a także rekomendacje miejsc, gdzie można poznawać te prehistoryczne giganty.
Wystarczy mieć w domu kilka dinozaurów w dowolnej formie i wielkości oraz trochę chęci do zabawy.
Zabawę zapoczątkowało małżeństwo Refe i Susan Tuma, którzy postanowili uczynić ponury listopad bardziej kolorowym dla swoich dzieci. Zajrzyjcie na ich stronę : https://dinovember.com/

Dinozaury nie tylko bawią i uczą, ale także pomagają! Inspiracje na cały miesiąc (a nawet dłużej) zebrałyśmyw jednym ebooku, który możesz otrzymać za wpłatę na charytatywną zrzutkę @fundacjapandateam opiekującą się roodzeństwami dzieci chorujących onkologicznie, dziećmi, które straciły brata lub siostrę oraz osieroconymi rodzicami. Ze względu na ogrom pracy, który włożyłyśmy w przygotowanie materiałów serdecznie prosimy o wpłaty od 19 zł #pandateam
Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/b3wf6t
W ebooku znajdziecie ponad 100 stron (!!!) pomysłów, kart pracy i kart obrazkowych oraz innych materiałów do wykorzystania w domu, ale także na zajęciach z dziećmi w przedszkolu i w szkole.


Wpadajcie na Facebooka i instagrama po masę dinozaurowych inspiracji.
Seria króciutkich postów poświęconych uczeniu się, nauczaniu czy kulturze związanej z językiem angielskim. #5
Dziś rozwijamy słownictwo potrzebne do opisu miejsca zamieszkania.
Dla uczestników zajęć dziś między innymi:
Przymiotniki: https://quizlet.com/_92b8s2?x=1jqt&i=2euj86 – ćwiczenie i gra LIVE ![]()
Film: https://youtu.be/iBAutIOMhyc
Najpierw zwalniamy tempo na YouTube do 0.75, a potem oglądamy w normalnej prędkości.
VOCABULARY:
working space- miejsce do pracy
entertainment area – strefa rozrywki
measurments- pomiary
to take the measurements of sth – wymierzyć coś
mood- nastrój
stay over – zostać na noc
squad- ekipa
a 10-year- warranty – dziesięcioletnia gwarancja
clutter- graty, rupiecie,
storage- miejsce do przechowywania
memorabilia /’memere’bılıe/ – pamiątki
to have people over- być odwiedzanym przez ludzi u siebie
Thanks for having us- Dziękujemy za zaproszenie.
focal point- punkt centralny.
makeover- przemiana
TASK: What was the room like BEFORE and AFTER the makeover?
Write using the words from the quizlet set. ( Jaki był pokój PRZED i PO przemianie? Zapisz używając słowa z zestawu #Quzizlet.
Seria króciutkich postów poświęconych uczeniu się, nauczaniu czy kulturze związanej z językiem angielskim. #4
Tym razem gotowe ćwiczenie na zajęcia z nastolatkami i dorosłymi uczniami.
Before watching: .
Ex.1 Look at the picture. What do you think the girl is doing? What is the film about?
Ex.2 Answer the questions
1. How many hours do you spend online? Do you think it’s a lot?
2. How often do you check your fb, instagram or other notifications?
3. How much time do you spend to take a selfie? Do you make a lot of preparations?
4. Why do you think people spend so much time on social media?
Now watch the film.
Seria króciutkich postów poświęconych uczeniu się, nauczaniu czy kulturze związanej z językiem angielskim. #3

#MINDFULLNESS
SLOW DOWN! Zwolnij! 7 dni spokojniejszego życia? Dlaczego nie? Pick Up Limes mają taki przewodnik z wersją pdf do wydruku. https://www.pickuplimes.com/…/7-DAYS-OF-SLOW-LIVING-%C2….
VOCABULARY:
senses – zmysły
Notice 5 things you can see – zwróć uwagę na 5 rzeczy, które możesz zobaczyć
Notice 4 things you can feel- zwróć uwagę na 4 rzeczy, które możesz poczuć
Notice 3 things you can hear- zwróć uwagę na 3 rzeczy, które możesz usłyszeć
Notice 2 things you can smell- zwróć uwagę na 2 rzeczy, które możesz powąchać
Notice 1 thing you can taste – zwróć uwagę na 1 rzecz, którą możesz posmakować
Breathe in – wdech
Hold- wstrzymaj
Exhale – wydech
hydrated – nawodniony
whole foods – pełnowartościowe jedzenie
physical sensations- fizyczne odczucia
plate -tu: podać na talerzu
savouring each bite – smakować każdy kęs
away from the distractions – z dala od rozpraszaczy
immerse- zanurz się
gratitude – wdzięczność
calming music- uspokajająca muzyka
uplifting- podnoszący na duchu
Seria króciutkich postów poświęconych uczeniu się, nauczaniu czy kulturze związanej z językiem angielskim. #2

Cudowny film, który oglądamy z uczniami przy okazji czasu Present Simple ( i określeń typu: always/ usually/often) i wprowadzania słownictwa związanego z obowiązkami domowymi (ang. „chores”) . Czy potrafisz nazwać te czynności, które wykonuje bohater filmu?
https://www.youtube.com/watch?v=1N7PP3yf6no
Good luck and have fun!
Ostatni dzień zwiedzania był szalenie intensywny. Dzielnica The City of London, praktycznie wszystko z zewnątrz, a w niej: Tower Bridge, Tower of London, The Monument, St. Dunstan, The Shard, Gherkin, The Lloyd’s Building, Borough Market, Tate Modern, The Globe Theatre, Millennium Bridge, St. Paul’s Cathedral i rejs po Tamizie.

Jedynym miejscem, do którego weszliśmy, był Tower Bridge. Zwiedza się wieże mostu i przechodzi kładkami do góry. Na środku przejścia jest szklana podłoga, przez którą można zobaczyć ruch poniżej. Gdy rezerwowałam godzinę wejścia na Tower Bridge, sprawdziłam godziny podnoszenia ramion i celowałam, żeby się to nam nałożyło. W ten sposób mogliśmy z góry oglądać cały spektakl – łącznie z łodzią, która przepływała pod nami. Telefon leży na szklanej podłodze, przez którą obserwowaliśmy, co się działo w dole. Zobaczcie filmy na Instagramie: Podnoszenie mostu: widok z góry oraz przepływająca łódź pod nami 🙂
Tu wklejam link z datami i godzinami Tower Bridge Lifts, jeśli będziecie rezerwować zwiedzanie, koniecznie dopasujcie godzinę do planu podnoszenia ramion mostu. Rezerwowałam online dość wcześnie i za wstęp zapłaciłam £ 45.60 ( bilet rodzinny 2+2 oraz dla osoby „dorosłej”, czyli od 16+). W cenie jest także zwiedzanie części inżynieryjnej mostu. Przechodzi się na drugą stronę i można podziwiać całą maszynęrię z czasów wiktoriańskich, która wprawiała ramiona mostu w ruch. Poznaje się też historię powstawania mostu, osób przy nim pracujących.
Tip dla rodzin z dziećmi: Mamy tu kolejną grę terenową. Idziemy śladami Belli, kociego przewodnika. Na wstępie, w cenie biletu, otrzymujecie książeczkę, do której zbieracie pieczątki. Na końcu można zeskanować kod QR i wydrukować w domu certyfikat. Taka ciekawostka 🙂






The City of London, często nazywana „The Square Mile”, to historyczne serce Londynu i jedno z najstarszych obszarów miasta. Jest to centrum finansowe i biznesowe, ale również pełne bogatej historii i ciekawych atrakcji turystycznych. Tam zwiedzaliśmy jeszcze z zewnątrz:








Po całym dniu spacerowania (dziewczyny sprawdzały tracking kroków i zrobiliśmy ponad 20 000 🙂 ) postanowiliśmy zwiedzać dalej z pokładu łodzi. Zamiast drogiego rejsu po Tamizie, skorzystaliśmy z transportu miejskiego. Autobus rzeczny – River Bus był bardzo wygodny i zapłaciliśmy mniej niż 10 GBP od osoby dorosłej. Warunek – trzeba mieć Oyster Card lub płacić zbliżeniowo. Jeśli kupimy bilety tuż przed rejsem w automacie, zapłacimy trochę więcej. https://tfl.gov.uk/modes/river/





Na koniec tego długiego dnia pojechaliśmy zobaczyć Battersea Power Station, która jest widoczna na okładce Pink Floydów „Animals” . Przepiękny budynek, którego potencjał zmarnowano. Ot, zwykła galeria handlowa. Jeśli byliście w Elektrowni Powiśle w Warszawie, to będziecie rozczarowani Battersea Power Station. Architektonicznie piękna. Nie skorzystaliśmy z aktrakcji, jaką jest wjazd windą na taras widokowy na 101 piętrze. Może to zmieniłoby moją perspektywę 🙂




To był ostatni wpis poświęcony zwiedzaniu Londynu, a potem pojawi się jeszcze podsumowujący koszty i nasze tipy. Poprzednie opisy tu: Day 1&2, Day3 , Day4 oraz Day 5 czekają już na Was, a na Instagramie w zapisanych relacjach znajdziecie więcej zdjęć. Zostawcie ślad po sobie, udostępnijcie ten wpis i pytajcie, jeśli macie wątpliwości 🙂 Dziękuję, że jesteście!

Seria króciutkich postów poświęconych uczeniu się, nauczaniu czy kulturze związanej z językiem angielskim. #1
#InternationalDayOfFriendship Międzynarodowy Dzień Przyjaźni. Czy robiliście kiedyś bransoletki z muliny lub włóczki? Świetny tutorial (instrukcja, samouczek ) do wykonania takiej biżuterii samodzielnie (ang. DIY do-it-yourself). A skoro wakacje w pełni, można się tak pobawić. Enjoy!

Video tu https://fb.watch/lXygsgujxT/
Vocabulary:
tie – zawiązać (czasownik) ; krawat (rzeczownik)
loop- pętelka
beads- koraliki
repeat- powtórzyć
safety pin- agrafka
thread- nić, wątek
poke- tu: wydłubać, przekłuć.
Have fun and good luck ![]()